Kolejna afera. Cz. 0 „Krótki wstęp”.

Elżbieta straciła pracę już kilka dni temu. Wszyscy, którzy ją dobrze znali, wiedzieli, że ona naprawdę bardzo źle to znosi. Krzysztof w pewnej chwili zasugerował jej, aby napisała odwołanie od tej niesprawiedliwej decyzji. Kobieta postanowiła go posłuchać i zrobić to co jej radził. Razem napisali pismo i razem wysłali je do prezydenta. Ela nie była pewna, czy takie odwoływanie się coś pomoże, ale Krzyśkowi udało się ją jakoś przekonać. O dziwo, odpowiedź przyszła już na drugi dzień. Był tylko jeden problem. Prezydent nie mógł się spotkać z dyrektor Bosak osobiście, ale postanowił na to spotkanie wysłać wiceprezydenta Łąckiego. Elżbieta nie powiedziała tego Krzysztofowi, bo chciała załatwić to sama, raz a dobrze. A on miał w tym czasie pojechać na jakieś arcyważne sympozjum. I tak zaproponował, że nie pojedzie, ale ona wiedziała, że to byłby błąd. Praktycznie zmusiła go do tego wyjazdu, a sama pojechała na spotkanie z Łąckim. I to był błąd, którego mogła żałować do końca życia. Grunt, że poszła na to spotkanie bez „obstawy” w osobie Krzysztofa. A potem zaczęła się bardzo dziwnie zachowywać. Nie ucieszyła się, gdy wrócił, nie chciała się poprzytulać na „dzień dobry”, jakakolwiek bliskość z nim zaczęła jej sprawiać wyraźną trudność. Mężczyzna nie miał pojęcia o co chodzi, ale postanowił na razie o nic jej nie pytać, bo bał się, że to ją spłoszy. I…mógł tej decyzji żałować do końca życia, bo…zresztą sami się niedługo przekonacie dlaczego.

KONIEC WSTĘPU

2 Odpowiedzi na Kolejna afera. Cz. 0 „Krótki wstęp”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>