Kolejna afera. Cz. 3 „Nigdy więcej nie będziesz sama”.

Krzysztof wszedł do szpitala i od razu skierował się w stronę stojącego na końcu hallu Leona Jasińskiego, który właśnie kończył dyżur.

- Cześć- przywitał się.

- Cześć- powiedział Jasiński.

- Jak dyżur?- Zapytał Florczyk.

- Dobrze. Zaglądałem przed chwilą do Eli- zaczął Leoś.

- I co? Polepszyło jej się?- Krzysiek od razu poczuł niepokój.

- Niestety nie. Szczerze mówiąc, ja mam wrażenie, że…- Leon nie wiedział, jak ma delikatnie powiedzieć przyjacielowi, że Bosak chyba nie tylko, że się nie polepszyło, ale nawet jej stan się chyba pogorszył.

-Co?- Zapytał Krzyś.

- Eli chyba się pogorszyło- dokończył.

- Jak to?- Przeraził się Krzysiek.

- Całą noc dręczyły ją koszmary, a kiedy chcieliśmy jej podać coś na uspokojenie, zaczęła się szarpać z pielęgniarkami- opowiedział Jasiński.

- Dlaczego po mnie, w takim razie, nie zadzwoniliście?- Zapytał Krzysztof z wyrzutem.

- W końcu udało nam się opanować sytuację- tłumaczył się Leoś.

- A co Ela robi w tej chwili?- Zapytał Florczyk.

- Jeszcze śpi. Udało nam się, w końcu, podać jej zastrzyk ze środkiem usypiającym i jakoś zasnęła- powiedział Leon.

- To świetnie. Zajrzę do niej jeszcze przed dyżurem- zdecydował Krzysiek.

- Tylko jej nie budź- powiedział Jasiński.

- Nawet nie miałem takiego zamiaru- stwierdził Krzyś.

- To świetnie. Muszę już lecieć. Zaraz muszę być na uczelni w Bydgoszczy- powiedział.

- Jasne, cześć- powiedział Krzysztof.

- Trzymaj się- zawołał Leon i poleciał.

*** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** ***

Krzysztof szedł do swojego gabinetu, gdy uświadomił sobie, że przecież musi jeszcze zajrzeć do Elżbiety i sprawdzić, czy kobieta nadal śpi. Zawrócił i podszedł do drzwi sali, w której leżała kobieta. Otworzył je i bezszelestnie wszedł do środka. Bosak miała zamknięte oczy, ale chyba nie spała. Nachylił się nad nią. Nagle kobieta otworzyła oczy. Widać było, że chciała uciec. Podsunęła się pod ścianę i zaczęła się trząść, jak w gorączce. Florczyk ostrożnie wyciągnął rękę, ale zatrzymał ją w połowie drogi do jej policzka.

- Cześć kochanie. No, co mi dzisiaj powiesz?- Zapytał sztucznie ożywiony.

Bosak nie odpowiedziała. Patrzyła tylko na niego, z wyraźnym lękiem w oczach.

- Jak ci się dzisiaj spało?- Kontynuował.

Ela nagle zaczęła rozpaczliwie płakać. Krzyś patrzył na nią przerażony i gorączkowo zastanawiał się co ma zrobić.

- Co się stało, kochanie?- Dopytywał się, ale nie doczekał się odpowiedzi. Bosak coraz bardziej płakała i najwyraźniej nie miała zamiaru się uspokoić.

- Proszę, zostaw mnie- to były jej pierwsze słowa odkąd się obudziła i w innej sytuacji Krzysiek by się pewnie ucieszył, ale nie teraz. Kobieta była w naprawdę tragicznym stanie.

- Kochanie, proszę cię. Nic ci przy mnie nie grozi- szeptał.

- Nie, zostaw. Nie ruszaj- płakała i odpychała jego ręce. Mężczyzna w końcu zrezygnował z prób przebicia się przez mur, którym otoczyła się kobieta i postanowił zostawić ją w spokoju.

- Może ja rzeczywiście sobie pójdę. Zajrzę do ciebie później, jak troszeczkę ochłoniesz- powiedział cicho i wyszedł, zostawiając ją całkiem samą. Dopiero po jego wyjściu kobieta poczuła się naprawdę samotna. Czuła, że wszystkie bliskie jej osoby zostawiły ją na pastwę losu. Ta myśl doprowadziła kobietę do jeszcze większej histerii. Ostrożnie przekręciła się na bok, zwinęła w kłębek i zapłakała jeszcze bardziej. Było jej źle. Bardzo źle. Czuła się bardzo samotnie. Po chwili kobietę zmorzył sen.

*** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** ***

Florczyk zamyślony szedł przez oddział. Nagle z kieszeni jego fartucha rozległ się odgłos dzwoniącego telefonu. Zerknął na wyświetlacz i się załamał. Dzwonił Janek. Chłopak w tej chwili był w Belgii u swojego taty i powinien tam zostać jeszcze przez ponad miesiąc. Mężczyzna niepewnie nacisnął przycisk z zieloną słuchawką.

- Cześć Jasiek. Co tam?- Starał się brzmieć w miarę normalnie, ale to chyba i tak nic nie dało.

- A nic. Słuchaj, nie wiesz co się dzieje z moją mamą, bo jakoś nie mogę się do niej dodzwonić?- Zapytał chłopak.

- Wszystko u niej w porządku- powiedział cicho.

- Na pewno? Bo ja mam jakieś złe przeczucia- wytłumaczył się nastolatek.

- Nie, nic złego się u niej nie dzieje- przekonywał go.

- To dobrze- stwierdził nastolatek.

- Tak. Słuchaj Janek, ja muszę już kończyć, bo zaraz mam operować. Cześć- pożegnał się szybko.

- Cześć- pożegnał się Janek.

*** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** ***

Florczyk tuż po tym jak skończył operować, zamknął się w swoim gabinecie i wyciągnął z kieszeni telefon. Wysłał do Jasińskiego wiadomość, żeby ten zadzwonił do niego, jak tylko skończy wykłady i bezwładnie opadł na fotel. Ukrył twarz w dłoniach i pogrążył się w niewesołych rozmyślaniach. Ela ewidentnie znów otoczyła się skorupą, która miała ją chronić przed światem, a on nie wiedział, jak ją z niej wyciągnąć. Wiedział, że Elżbieta teraz prawdopodobnie zacznie udawać twardą, ale tak naprawdę będzie cierpieć.

- Muszę jej jakoś pomóc- powiedział sam do siebie.

KONIEC

Przepraszam, że to jest takie króciutkie, ale ostatnio nie mam „lekarzowego” natchnienia i nie umiem nic fajnego wymyślić, ale mam nadzieję, że to co stworzyłam, spodoba wam się, mimo niewielkich rozmiarów :) .

 

7 Odpowiedzi na Kolejna afera. Cz. 3 „Nigdy więcej nie będziesz sama”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>