Rozmowa z Leonem, czyli męskie zwierzenia.

Krzysztof bez pukania wszedł do domu przyjaciela. Przez te kilka dni, gdy przebywał w Toruniu, zaczął traktować ten dom trochę jak swój, więc już nie zawracał sobie głowy pukaniem, albo naciskaniem dzwonka. Zwłaszcza, że i tak było otwarte, więc Leon na pewno był w domu. Okazało się, że siedzi w salonie i czyta książkę. Gdy usłyszał odgłos kroków przyjaciela, podniósł wzrok.

- Już jesteś?- Zapytał zdziwiony.

- Słuchaj, próbowałem. Naprawdę starałem się być dla niej miły, ale za każdym razem, gdy na nią patrzę, przypomina mi się to co mi powiedziała, po tym jak Janek spadł z konia- wyrzucił z siebie.

- Naprawdę myślisz, że nie dasz rady pogodzić się z Elą?- Zapytał Jasiński ze smutkiem.

- Przykro mi, ale nie. Chyba za daleko już to wszystko zabrnęło- stwierdził Krzysiek, siadając na kanapie i opierając brodę na dłoniach.

- Krzyś, a mogę ci zadać jedno pytanie? Ale musisz mi odpowiedzieć szczerze- zaznaczył od razu.

- Oho, zanosi się na bardzo prywatne pytanie. Dobra, będę odpowiadał szczerze- obiecał.

- Ty naprawdę nic już nie czujesz do Eli? Tak, kompletnie nic?- Drążył Jasiński.

- Wiesz, Leoś ja…sam już nie wiem. Niby zdaję sobie sprawę, że powinienem się trzymać od niej z daleka, ale z drugiej strony coś mnie do niej strasznie ciągnie- wyznał.

- Dalej ją kochasz- zawyrokował Leon.

- Możliwe. Ale nie daję już temu związkowi większych szans- stwierdził.

- Szkoda. Wiesz, że zawsze strasznie ci zazdrościłem, że Ela cię pokochała? Podkochuję się w niej odkąd pamiętam, ale wiem, że między nami nigdy nic nie będzie, bo za dobrze się znamy- powiedział Jasiński.

- Naprawdę się w niej kochasz?- Zdziwił się Krzyś.

- Tak, a co  w tym takiego dziwnego? Jest ładna, zgrabna, mądra i w ogóle- Leoś lekko się rozmarzył.

- Nie, nie ma w tym nic dziwnego, ale jakoś nigdy nie wyobrażałem sobie was jako pary- powiedział Florczyk.

- Bo to by rzeczywiście nie wypaliło. Nie możemy być razem, ale i tak trochę się w niej podkochuję odkąd pamiętam- powiedział.

- To nie byłoby ci przykro, gdybym kiedyś znów związał się z Elą?- Zapytał.

- Nie. Ty lepiej do niej pasujesz- odpowiedział.

- Naprawdę tak uważasz?- Zapytał.

- Tak. Ale najpierw musimy jakoś pogodzić waszą dwójkę. Potem zacznę was swatać- uśmiechnął się.

- Ani mi się waż w to mieszać- Krzysztof pogroził mu palcem.- Najpierw muszę poczekać, aż Ela trochę się zmieni i przeprosi mnie za swoje zachowanie. Dopiero wtedy może dam jej szansę- powiedział zdecydowanie.

- Tak, masz rację. Eli ewidentnie należy się nauczka- przyznał.

- Właśnie. Dobra, muszę już lecieć. Późno się zrobiło. Cześć, Leoś- powiedział.

- Cześć- odpowiedział.

KONIEC

Wiem, że znowu napisałam takie krótkie, ale sami pisaliście, że skoro wstawiam opowiadania codziennie, to mogą być takie krótkie. Ale mam nadzieję, że się wam spodoba.

2 Odpowiedzi na Rozmowa z Leonem, czyli męskie zwierzenia.

  • ~Magda mówi:

    Jak dla mnie super, że wrzucasz krótsze ale częściej. Dzięki temu akcja toczy się szybciej i można się lepiej połapać w tym wszystkim. Opowiadanie super, bardzo mi się podoba takie odwrócenie ról, że to Ela tym razem musi się postarać

  • ~sylv mówi:

    Bardzo fajnie Ci to wyszło, niech się teraz Boska trochę pomęczy.

    I super, że dodajesz kolejne części tak często!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>