Ogłoszenia

Nowe wpisy

Jakiś czas temu na tym blogu pojawił się całkowicie nowy wpis. Od razu też pojawiły się pytania czy wracam, kiedy będą nowe wpisy i tak dalej. Otóż, wracam i nie wracam. Nie wykluczam tego, że jeszcze kiedyś coś tu wrzucę, ale też niczego wam nie obiecuję, bo nie chcę składać obietnic bez pokrycia. Będę miała pomysł- wpis się pojawi. Nie będę miała pomysłu- nie będę pisać na siłę.  Także wpadajcie tu co jakiś czas, zaglądajcie. A nuż widelec coś wrzucę. Może jutro, może za tydzień, a może za pół roku. Nie wiem. Na razie cieszę się na nadchodzącą wiosnę. Czego i wam serdecznie życzę.

Chcecie żebym wróciła?

Czy ktoś tu w ogóle jeszcze zagląda? Minęły…dwa lata? Minęło dużo czasu od dnia, w którym na blogu pojawił się ostatni wpis. A ja znów zaczęłam rozmyślać o ulubionym serialu. Chcę wrócić na ten blog. Ale czy wy chcecie mojego powrotu?

Zawieszam.

Jako, że ostatnio kompletnie nie mam natchnienia na pisanie jakichkolwiek opowiadań muszę chwilowo zawiesić bloga. Może kiedyś do niego wrócę, ale nie wiem. Ostatnio i tak było mniejsze zainteresowanie moimi historyjkami, więc nikt raczej płakać za mną za bardzo nie będzie. Zresztą, niby są wakacje, a czasu jest nawet mniej niż w roku szkolnym. A ja jeszcze mam inną robotę i muszę coś skończyć przed końcem września.

Pożegnanie.

Chciałam was tylko powiadomić, że postanowiłam ostatecznie zamknąć tego bloga.  Nie mam na niego czasu, nie mam pomysłów, internet jest pełen stron, które interesują mnie znacznie bardziej i jeszcze powinnam więcej czasu poświęcić na dokończenie i wydanie własnej książki. A teraz czas małe podsumowania:

Pierwszy wpis pojawił się 27.04.2014, a więc ponad rok temu. I tak długo go ciągnęłam jak na mnie :) .

Liczba wpisów: 154 (razem z tym).

Liczba komentarzy: 1092 za co serdecznie wam dziękuję.

Żegnam.

Przeprosinki :) .

Dzisiaj nie pojawi się kolejny wpis, bo jakoś nie mam chęci i natchnienie do pisanie czegokolwiek. Zamiast tego błądzę po internecie po różnych forach filmowych i czytam rozmowy innych na temat różnych filmów (właściwie to jednego, ale to nieistotny szczegół). Jutro coś się pojawi (prawdopodobnie).

Wielki comeback.

Powracam! Wytrzymałam bez tego bloga tylko trzy dni. I nawet zaraz wam wstawię nowe opowiadanie, a właściwie taki jakby wstęp do niego. Chyba, że nie chcecie :) .

Decyzja.

Właśnie podjęłam bardzo ważną, może nawet najważniejszą w całym moim dotychczasowym życiu, decyzję. Jako, że na razie nie mam żadnych pomysłów na nowe historie, muszę trochę odpocząć od tego bloga. Wrócę do niego za tydzień i jeśli dalej nie będę miała pomysłów, będę musiała zamknąć bloga. Albo będę coś wstawiać raz na miesiąc.

Nowy wpis.

Chciałam wam tylko powiedzieć, że nowy wpis pojawi się najwcześniej jutro, bo dziś jakoś nie mam natchnienia.

Ogłoszenia parafialne ;) .

Cześć, chciałam was tylko powiadomić, że dzisiaj raczej nic się nie pojawi, bo jakoś nie mam natchnienia na pisanie. Ale może jutro coś naskrobię, bo od jutra nie idę do szkoły (zepsute auto, a potem pobyt w szpitalu i operacja) i będę miała czas na wymyślanie nowych historii.

Przepraszam

Byłam dzisiaj u lekarza i dowiedziałam się, że jutro mam się zgłosić na oddział. Nie było to planowane, więc jestem w tej chwili dość mocno „rozedrgana” i nie jestem w stanie skupić się na wymyślaniu nowej części. Gdybym miała już napisany początek byłoby mi łatwiej, a tak to nie mam siły nic wymyślać. Niby idę tylko na badania, ale…wiecie jak to jest. Nowy wpis pojawi się mniej więcej za dwa tygodnie, bo na badaniach będę jakiś tydzień, a potem będę musiała napisać całą część od początku, a to też trochę trwa. Zwłaszcza gdy wraca się ze szkoły o 16:15 codziennie z wyjątkiem wtorku. Mam nadzieję, że jakoś beze mnie wytrzymacie :) .