Pytania

Pytanie.

Cześć, mam do was pytanie. Jako, że w opowiadaniu „Urlop pełen wrażeń” właściwie nastąpił już happy end, mogłabym już zacząć pisać nową historię. Chyba, że chcecie, abym dopisała jeszcze kilka części, ale szczerze mówiąc nawet nie mam już pomysłów na kolejne części. Pasuje wam takie zakończenie, czy mam się postarać dopisać coś jeszcze?

Pytanko.

Mam do was pytanie. Napisałam kolejną część opowiadania, ale jest ona bardzo krótka (341 słów według kokpitu) i nie wiem czy mam ją wstawić. Powiem wam, że to opowiadanie jest takie króciutkie, bo właśnie w tym momencie wymyśliłam ciekawy zwrot akcji, a nie chcę wszystkiego zdradzać tak od razu, więc wolałabym wstawić właśnie to krótkie. Może być, czy wolicie czekać, aż napiszę dłuższe?

Wątpliwości.

Cześć, piszę do was z taką nietypową sprawą. Przed chwilą (jakieś 45 sekund temu) doszłam do pewnego dołującego wniosku. Wszystkie moje opowiadania wieloczęściowe mają świetny początek, a potem jakby wszystko się rozmywało i kolejne części to już takie niewypały. Nie wiem, może się mylę, ale jak czytam sobie czasem te moje opowiadania to dochodzę do wniosku, że im dalej tym mniej spektakularnie. Jakbym spłycała wątki i opisywała je jakoś powierzchownie. Kojarzycie tą serię opowiadań, w której Krzysiek miał dwa zawały i leżał w szpitalu? Zaczęłam dobrze i raczej nietypowo, ale potem wszystko zaczęło się jakoś rozłazić, a w ostatnich chyba trzech częściach pojechałam taką brazyliadą, że szok i nie dość, że wymyśliłam Krzyśkowi romans-nie romans to w dodatku całkiem zapomniałam o jego problemach zdrowotnych i cała historia się posypała. A co wy sądzicie na ten temat?

Ważna informacja.

Cześć wszystkim. Mam bardzo ważną informację, mianowicie:

NIE MAM POMYSŁÓW NA KONTYNUACJĘ HISTORII „KOLEJNA AFERA”, WIĘC NIE BĘDĘ SIĘ DŁUŻEJ TORTUROWAĆ I PO PROSTU ZACZNĘ PISAĆ INNĄ HISTORIĘ.

Może tak być? Nie pogniewacie się?

Takie małe pytanko.

Cześć, piszę do was w takiej jednej, drobnej sprawie. Jako, że (tak gdzieś czytałam) 5 seria serialu „Lekarze” ma małą oglądalność (gdzieś czytałam, że jeden z nowych odcinków ma oglądalność na poziomie 1,7 mln) to nie wiadomo, czy będę kręcone kolejne serie, to odpowiedzcie mi na jedno pytanie: czy nawet jak serial się definitywnie skończy i od jego końca minie dajmy na to 2 lata, to czy wy chcecie żebym ja dalej mimo wszystko prowadziła tego bloga? Po prostu świetnie mi się wymyśla historie dotyczące tego wątku i myślę, że nie wolno swego natchnienia uzależniać od tego, czy serial leci, czy nie. A co wy sądzicie na ten temat? Będziecie tu czasem zaglądać, gdy serial się skończy?

Kolejny odcinek.

Hej. Chciałam was tylko zapytać co sądzicie o najnowszym odcinku serialu? Podobał wam się? Mnie, szczerze mówiąc, tak. Fajnie, że wreszcie było tam trochę Eli i Krzyśka razem. A już za tydzień (?) oświadczyny!!! Trzymajmy kciuki za Krzysztofa :) (przyda mu się to).

Dziwna sprawa.

Cześć. Oglądając nowe odcinki serialu zauważyłam coś strasznie dziwnego. Zauważyliście, że Janek raz ma założony ten kołnierz na szyję, a raz nie? Mnie się wydawało, że jeśli już ktoś złamie kręgosłup i ma to usztywnienie to powinien je nosić bez przerwy. Czy wam też się to rzuciło w oczy, czy ja nie mam racji?

A tak w ogóle to ta blizna na jego szyi wygląda naprawdę realistycznie i prawdziwie, co nie?

Chcecie nowy wątek?

Hej, ja tu do was piszę z dość nietypową sprawą. Czy chcielibyście żeby na moim blogu pojawiały się też opowiadania o innych wątkach? Oczywiście pojawiłaby się na blogu osobna zakładka i tak dalej. A wiecie, o który wątek w ogóle chodzi? Nie, nie o Alę i Maksa (chociaż te blogi o nich, które czytałam były oczywiście bardzo fajne). Chodzi o wątek Marty (mamy Ali) i Leosia. Co wy na to? Dobry pomysł? Mogę też założyć osobnego bloga poświęconego tylko im (i szczerze mówiąc takie rozwiązanie bardziej mi się podoba), albo zrobić tutaj osobną zakładkę, ale skoro ten blog jest tylko o Eli i Krzyśku to może nie mieszajmy dwóch różnych historii. Co wy na to? Czy coś takiego w ogóle miałoby sens, czy też mam przestać wymyślać :) ?

Refleksja serialowa.

Wiecie co? Tak sobie ostatnio błądziłam po internecie i nagle coś sobie pomyślałam. Wiecie, że Janek ma być uzależniony od internetu, co nie? I ja się pytam: dlaczego robią z tego chłopaka, osobę tak mocno problematyczną? Przecież na samym początku było złe towarzystwo, potem bójka z synem radnego Lisa (tutaj akurat to młody miał dobre intencje, więc to się w sumie nie liczy), potem podpalenie szafki szkolnej (Leoś miał w sumie rację- lepiej było podprowadzić ten sprawdzian, a nie od razu puszczać całą szkołę z dymem), potem ten połamany kręgosłup, a teraz jeszcze to. No, chyba, że scenarzyści chcą wykorzystać fakt jego znajomości komputerów w ten sam sposób co ja kiedyś (Janek jakoś pomoże zbierać dowody świadczące o niewinności Eli). Tak czy inaczej ktoś kto pisze scenariusz ma chyba złe mniemanie o polskich nastolatkach, skoro robi z Janka takiego „diabełka”. A przecież to jest naprawdę inteligentny chłopak. Na pewno ma świetne stopnie, bo jeśli jest na tyle inteligentny, że zrobił grę na telefon, to taka matma czy fizyka to pewnie dla niego „małe piwo” (ja nie cierpię tych dwóch przedmiotów). Poza tym Janek wygląda na naprawdę sympatycznego chłopaka i ja nie rozumiem dlaczego spotyka go tyle nieszczęść i problemów. Jest aż takim pechowcem? Przecież mogliby jakoś pozytywnie rozwinąć tą całkiem miłą postać i oszczędzić dyrektor Bosak kolejnych problemów. A tu nie dość, że Łącki i Karkoszka to jeszcze młodemu coś odbiło. O co tu chodzi?

Ciekawostki i pytania.

W trakcie pisania nowej historii (nie pytajcie kiedy będzie, bo nie wiem) przyszło mi do głowy kilka rzeczy, które mnie nurtują, które są ciekawostkami, które mogą was zainteresować (mam taką nadzieję).

Po pierwsze: Wszyscy wiemy, że Krzysiek na samym początku nie był postacią pozytywną. Fakt faktem, że ta jego „zdrada” Alicji z tą blondynką (zapomniałam jak ona miała w serialu na imię) nie wynikła z jego winy, bo ta baba się do niego praktycznie „przyssała”, ale i tak nie był za fajny. Najmniej lubię go z 5 odcinka 1 serii, bo traktuje Elę tak jakoś z góry (ta scena w jej gabinecie). Czy tylko ja zauważyłam, że coś takiego miało miejsce? Ale moje pytanie brzmi: dlaczego on się nagle tak zmienił? Ja rozumiem, stopniowa poprawa i tak dalej, ale w 5 odcinku mamy praktycznie czarny charakter, a gdy przyjechał do Torunia ratować Leona (z 5 odcinków później- w serialu może z jakiś miesiąc), nagle stał się fajnym, pozytywnym gościem. Co mu się stało? Kosmici go podmienili, czy jaka cholera?

Po drugie: Czy zauważyliście, że z tej całej trójki Ela ma „najgorsze” wykształcenie. To znaczy nie jest słabo wykształcona, ale Krzysztof ma profesurę i habilitację, Leoś habilitację i coś mi się kojarzy, że chyba było coś o tym, że robi profesurę (chyba w 4 serii), a Ela ma tylko doktorat i specjalizację. Ja wiem, że ona pewnie poszła w nieco innym kierunku (zarządzanie) i nie robi wielkiej kariery naukowej, bo jakby jeszcze miała pisać jakieś artykuły, publikacje i wykładać po uczelniach (tak jak Krzysztof i chyba Leon- gdzieś tą swoją Basię musiał poznać) to chyba by padła ze zmęczenia. Tak sobie coś ubzdurałam i nie wiem czy mam rację, czy jednak nie.

A trzecia sprawa to taka ciekawostka: Wiecie, że Danuta Stenka miała grać w „M jak miłość”. Dostała taką propozycję. Miała grać Martę Mostowiak, ale odrzuciła tę rolę, bo nie chciała się wiązać z jednym serialem na dłużej. Nie wiem, jak wy, ale ja wolę pod względem częstotliwości odcinków „emkę”. Kiedyś ten serial puszczali nawet 4 razy w tygodniu (oglądałam) przez całe 10 miesięcy roku szkolnego. Te sezony po 13 odcinków to bezsens. Serial spokojnie możnaby było kręcić ciągle i puszczać chociaż ze 2 razy w tygodniu (4 to chyba jednak ciut za dużo). A jeśli nie chcą kręcić stale to mogliby zrobić te sezony chociaż po 20-25 odcinków, a nie coś takiego, że ledwie sezon się zacznie we wrześniu to w styczniu (chyba dobrze liczę) jest finał i trzeba czekać do kwietnia, albo maja.

I co myślicie na temat moich „wypocinek”? Czy moje przemyślenia w ogóle mają jakikolwiek sens? Jeśli nie to trudno, ale chciałam się z wami podielić swoimi myślami :) .